Dlaczego Kaczyński stał się sojusznikiem Putina?

Niczym Emilio Mola w 1936 roku, Jacek Kurski mógłby zakrzyknąć, że oprócz czterech kolumn maszerujących na Madryt (w tym przypadku na ul. Nowogrodzką) ma jedną kolumnę w Madrycie ( w tym przypadku na Nowogrodzkiej). Myślałem o tym kilka godzin, i jakbym nie myślał, wychodzi, że dzisiejsza gigantyczna wpadka Jarosława Kaczyńskiego musi być dziełem wewnętrznych sabotażystów (czyli piątej kolumny) w PiS.

Oczywiście, Jarosław Kaczyński nie ma pojęcia o piłce nożnej, ma też niewielkie pojęcie, o tym co dzieje się na Ukrainie. Gdyby jednak je miał, gdyby miał doradców, którzy chcą nie jego klęski a sukcesu, powiedzieliby mu, że w procesie przeciwko Julii Tymoszenko, na jej niekorzyść zeznawał niewątpliwy sojusznik śp. Lecha Kaczyńskiego były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.



Zeznawali zresztą przeciwko Julii Tymoszenko także inni zwolennicy "pomarańczowych", którzy blisko współpracowali nie tylko z byłym prezydentem RP, ale także z partią Prawo i Sprawiedliwość, w tym z obecnym wiceprezesem PiS Adamem Lipińskim. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy przyjaciele śp. Lecha Kaczyńskiego na Ukrainie maja rację. Ich linia jest jednak jednoznaczna. Zdaniem byłego prezydenta Juszczenki Julia Tymoszenko podpisywała niekorzystne dla Ukrainy, a korzystne dla Rosji umowy gazowe.

Podkreślam, moje zdanie w tym sporze nie może z braku wiedzy, być aż tak jednoznaczne. Co więcej, uważam, że uwiezienie Julii Tymoszenko jest potężnym błędem administracji Janukowycza. Błędem, który wrogom Ukrainy a sojusznikom Rosji w Europie daje niestety legitymację do apeli o bojkot EURO 2012.

Gołym okiem więc widać, że ktoś wpuścił Jarosława Kaczyńskiego w popieranie polityki rosyjskiej w Europie. Jeszcze raz podkreślam, nie wierzę, że Jarosław Kaczyński zrobił to świadomie. Ewidentnie więc w ten ogromny polityczny błąd został wpuszczony przez swoich zakamuflowanych wrogów.

Wezwania do bojkotu EURO 2012 po jasnych w tej sprawie deklaracjach UEFA, niestety nie pomogą Julii Tymoszenko. Mogą zaś zaszkodzić inicjatywie z którą wiążą nadzieje miliony Polaków. W polskim interesie nie leży, co słusznie napisał nieznający jeszcze wybryku swojego prezesa Ryszard Czarnecki, odpychanie Ukrainy od Europy. W polskim interesie nie jest też robieniem zamieszania wokół EURO 2012.

Mistrzostwa Europy, których Polska jest organizatorem, powinny okazać się sukcesem. Porażka wspólnego przedsięwzięcia Polski i Ukrainy leży w interesie Rosji. Po raz kolejny Jarosław Kaczyński udowadnia, że najpotężniejszym, ciekawe przez kogo inspirowanym, wrogiem Jarosława Kaczyńskiego, jest Jarosław Kaczyński.
Trwa ładowanie komentarzy...